Katecheza - Chrzescijanskie pismo w twoim komputerze
kwietnia 25th, 2008 by bumfank
W Polsce jesteśmy świadkami szczególnego ścierania się tradycyjnej i katolickiej
normalności z krzyżówką zmodyfikowanych genetycznie pseudodemokracji i
pseudowolności, które są nachalnie importowane przez jakieś nierozumne siły
z zewnątrz, forsujące nową ideologię społeczno-polityczną i kulturową.
PojÄ™cia zmodyfikowane genetycznie Jest ciekawe zjawisko historyczne, że po różnego rodzaju socjalizmach, po marksizmie, faszyzmie, po silnych nacjonalizmach przyszÅ‚a nowa ideologia europejska i Å›wiatowa, w której dochodzi do wielkiego wypaczenia klasycznych pojęć demokracji i wolnoÅ›ci. \\”Nowa demokracja\\” wyrosÅ‚a bezczelnie z pradawnej wÅ‚adzy pieniÄ…dza. Rzekomo dąży do wyzwolenia zwykÅ‚ych obywateli, ale faktycznie tworzy stalowÄ… czapÄ™ wÅ‚adzy bogaczy, czyli nowÄ… arystokracjÄ™ czy magnateriÄ™, jeszcze bardziej przepastnie oddalonÄ… od zwykÅ‚ych ludzi, zwÅ‚aszcza ubogich, niż dawna arystokracja duchowa. O wartoÅ›ci i wÅ‚adzy czÅ‚owieka decyduje tylko stan jego posiadania, no i pÅ‚acenie podatków, nic wiÄ™cej. Już o wiele bardziej ludzka byÅ‚a kiedyÅ› w Polsce demokracja szlachecka, gdzie nawet maÅ‚orolny szlachcic miaÅ‚ znaczenie niemal równe szlachcie bogatej, choć nie dopuszczano do wÅ‚adzy publicznej ani mieszczan, ani chÅ‚opów.
Dla niebogaczy demokracja sprowadza siÄ™ dziÅ› tylko do oddania od czasu do czasu gÅ‚osu na bogacza lub na tego, kogo wskażą bogacze. Jest to wÅ‚aÅ›nie gÅ‚osowanie na pieniÄ…dz, czyli demokracja pieniÄ…dza. I oto taka pseudodemokracja żeni siÄ™ z wolnoÅ›ciÄ…, rozumianÄ… jako wolność od Boga, moralnoÅ›ci, prawa, odpowiedzialnoÅ›ci, od wszelkich obowiÄ…zków niepÅ‚atnych i od miÅ‚oÅ›ci spoÅ‚ecznej. Już List Å›w. Piotra nazywa podobnÄ… postawÄ™ \\”wolnoÅ›ciÄ… zÅ‚oczynienia\\” - libertas malitiae, czyli \\”wolnoÅ›ciÄ… usprawiedliwiajÄ…cÄ… zÅ‚o\\” (1 P 2, 16). Wolność taka nie ma wartoÅ›ci pozytywnych, nie daje programu życia, twórczoÅ›ci i doskonalenia spoÅ‚ecznoÅ›ci. Oba zatem propagandowe hasÅ‚a wzajemnie siÄ™ w zwiÄ…zku tym potÄ™gujÄ… i stajÄ… siÄ™ nowÄ… mutacjÄ… ekonomicznego materializmu, duchowego ateizmu, a czasami nawet nihilizmu.
Jest coÅ› bardzo perfidnego w tym, że oba te pojÄ™cia i hasÅ‚a sÄ… kierowane ostatecznie przeciwko idei Boga i KoÅ›cioÅ‚a. Dlaczego? Bo Bóg nie jest \\”demokratyczny\\” i sam wszystkim rzÄ…dzi, nie pytajÄ…c o zdanie inżynierów ludzkoÅ›ci i polityków. Owszem, przyznaje siÄ™, że w sprawach życia i zbawienia Bóg w pewien sposób dialoguje z czÅ‚owiekiem, ale nie jest uznawany, gdyż stoi ponad czÅ‚owiekiem i czÅ‚owiek nie ma nad nim wÅ‚adzy. Toteż w Europie, a nawet i niekiedy w Polsce, niektórzy \\”demokraci\\” przyjmujÄ… pogaÅ„skie wielobóstwo, bo byÅ‚aby to demokracja w niebie. Przecież nawet w henoteizmie, gdzie poÅ›ród bogów jeden jest najwyższy, niżsi bogowie tworzÄ… pewien senat, który ogranicza wszechwÅ‚adzÄ™ Najwyższego. Ogólnie wszakże demokracja dziÅ› to równość bogów - magnatów, oligarchów, timokratów, poddaÅ„stwo zaÅ› i niewola dla niższych, ubogich, robotników, chÅ‚opów, zwykÅ‚ych rzemieÅ›lników, bezrobotnych i w ogóle ludzi sÅ‚abych życiowo oraz gospodarczo. Podobnie i KoÅ›ciół katolicki jest uważany przez owych nowatorów za anachroniczny, bo ma coÅ› z monarchii - papieża, i coÅ› z arystokracji - biskupów i prezbiterów. Zatem politycy liberaÅ‚owie chcÄ… taki KoÅ›ciół \\”zreformować\\”, niejako Å›wieckich \\”wyzwolić\\” spod kleru, dać im \\”wolność religijnÄ…\\”.
